Starship Flight 13 i satelity Starlink V3 – co wiemy po teście?
18 lipca 2026 rakieta Starship wyniosła pierwsze satelity Starlink V3, choć booster ponownie miał problemy z silnikami.
18 lipca 2026 o godzinie 00:45 czasu polskiego z platformy Orbital Pad 2 w Starbase w Teksasie wystartowała rakieta Starship w konfiguracji Booster 20 i Ship 40. Był to trzynasty testowy lot pełnej dwustopniowej konstrukcji SpaceX, oznaczony jako misja numer 696, i zarazem drugi lot w wersji V3 obu stopni. Na pokładzie znalazło się dwadzieścia rzeczywistych satelitów Starlink trzeciej generacji, co według dokumentacji FAA i analiz serwisu satkurier.pl oznaczało przejście od czysto eksperymentalnych lotów do misji z ładunkiem operacyjnym.
Satelity Starlink V3 miały po separacji rozłożyć panele słoneczne i anteny, a następnie nawiązać laserowe połączenia między satelitarne o dużej przepustowości. Sześć z dwudziestu egzemplarzy zostało wyposażonych w kamery i czujniki, których zadaniem było skanowanie osłony termicznej statku i przesyłanie obrazów na Ziemię. Niektóre płytki termiczne pomalowano na biało, aby służyły jako cele do testów obrazowania. Trajektoria satelitów pozostała suborbitalna, podobnie jak trasa Ship 40, więc po krótkim okresie pracy weszły one z powrotem w atmosferę i uległy zniszczeniu, co pozwoliło przetestować procedury bez pozostawiania eksperymentalnych urządzeń na orbicie.
Głównym celem górnego stopnia było ponowne uruchomienie silnika Raptor w warunkach orbitalnych, kontrolowane wejście w atmosferę oraz wodowanie w Oceanie Indyjskim. Ship 40 osiągnął wysokość około dwustu kilometrów, otworzył luk ładunkowy, wypuścił satelity, a po około sześćdziesięciu pięciu minutach lotu wykonał kontrolowane wodowanie. Na transmitowanych obrazach pojazd pozostał w dużej mierze nienaruszony i przez pewien czas utrzymywał pozycję pionową, co serwis noweinformacje.pl określił jako ważny krok przy przygotowaniach do przyszłych załogowych misji na Księżyc i Marsa.
Nie obyło się jednak bez problemów. Stopień napędowy Super Heavy nie zdołał ponownie uruchomić wystarczającej liczby silników podczas manewru hamowania przed wodowaniem w Zatoce Meksykańskiej. Zamiast trzynastu jednostek zapaliło się zaledwie około pięciu, przez co booster uderzył w wodę znacznie mocniej niż zakładano. Przed startem technicy wymienili dwa z trzydziestu trzech silników z powodu problemów z pompami tlenu, a wcześniejsza próba startu została przerwana w ułamku sekundy przez komputer po awarii czterech jednostek.
Flight 13 nie rozwiązał wciąż otwartych wyzwań programu: pełnego okrążenia Ziemi, tankowania na orbicie ani pełnej wielokrotności użytku z przechwytywaniem obu stopni przez wieżę startową. Według onet.pl powrót do wieży i złapanie rakiet przez ramiona Mechazilli są prawdopodobnie planowane dopiero po dwóch kolejnych misjach. Najpierw inżynierowie muszą uporać się z niezawodnością nowej generacji silników Raptor 3, która od kilku lotów pozostaje głównym słabym punktem całej konstrukcji. Mimo awarii boostera misja potwierdziła kluczowe zdolności potrzebne w dalszych etapach programu: ponowny rozruch silnika w przestrzeni, kontrolowane wejście w atmosferę, pracę osłony termicznej oraz obsługę prawdziwego ładunku podczas jednego lotu.
Inni szukają również
Discussion 0
Nothing has been said yet. Start it.
Log in to join the discussion